Powrót do Blackwood był cichy, niemal symboliczny. Ulice wyglądały na jeszcze bardziej opustoszałe niż zwykle, a ich pustka wydawała się wręcz sztuczna – jakby miasteczko grało jakąś rolę, próbując ukryć coś, co czaiło się pod powierzchnią codzienności. Noah szedł powoli, z księgą przyciśniętą do piersi, czując ciężar jej zawartości z każdym krokiem coraz mocniej. Gdy...
Następnego dnia Noah nie mógł przestać myśleć o tym, co usłyszał. Choć noc spędził w swoim domu, nie zmrużył oka. Gdy tylko rozjaśniło się niebo, zabrał księgę i notatnik dziadka, zawinął je w stary płaszcz i ruszył w stronę wzgórz otaczających Blackwood od północnej strony. Szlak prowadził przez zapomnianą część miasteczka – opustoszałe ulice, porzucone...
Kościół w Blackwood stał na niewielkim wzniesieniu, skąpany w cieniu sędziwych dębów, których konary przypominały szpony wyciągnięte ku niebu. Był najstarszym budynkiem w miasteczku – starszym nawet niż cmentarz otaczający go ze wszystkich stron. Kamienna fasada, miejscami nadkruszona, wyglądała niczym stary świadek zbrodni, który widział zbyt wiele i zamilkł na wieki. Noah wspinał się powoli...
Po południu niebo nad Blackwood zasnuło się ciężkimi chmurami. Noah ruszył w kierunku dawnej szkoły, której budynek – już od lat opuszczony – przypominał ruinę. Fasada, niegdyś jasna, teraz porosła była bluszczem, a pęknięte szyby odbijały zniekształcone obrazy ulicy. Przed drzwiami głównymi zatrzymał się na chwilę. Wspomnienia uderzyły go niespodziewanie – śmiech na korytarzach, dźwięk...
Poranek był nienaturalnie cichy. Gdy Noah otworzył oczy, przez chwilę nie był pewien, czy to, co przeżył w nocy, było prawdziwe, czy tylko snem, który zbyt głęboko wdarł się w jego świadomość. Jednak pustka w żołądku i drżące dłonie nie pozostawiały złudzeń – coś się wydarzyło. A cisza, jaka panowała dookoła, była zbyt gęsta, zbyt...
Po dziwnej nocy, gdy ślady na ciele Noah wciąż dawały o sobie znać, próbował uspokoić myśli. Nagle usłyszał delikatne pukanie do drzwi. Przez chwilę stał w bezruchu, nasłuchując, ale gdy pukanie powtórzyło się, ostrożnie podszedł i uchylił drzwi. Na progu nie było nikogo. Tylko podmuch chłodnego powietrza przedarł się do wnętrza. Spojrzał w dół –...
Czy to na pewno był dobry pomysł? Pierwszego dnia Noah postanowił udać się na spacer uliczkami miasta, a dokładniej w okolice klifu, gdzie w ruinach domu, a raczej ich pozostałościach lubił patrzeć w dal, w otaczające go morze i ciemny stary las. Idąc ulicami Blackwood miał wrażenie jakby mijający go mieszkańcy patrzyli na niego z...
Miasteczko Blackwood od zawsze było uważane za spokojne miejsce, gdzie wszyscy się znali i nikt nie obawiał się o swoje bezpieczeństwo. Położone na skraju gęstych lasów, zbudowane na fundamentach starych legend i zapomnianych tajemnic, stanowiło ostoję dla ludzi szukających wytchnienia od wielkomiejskiego zgiełku. Ale pod tą sielankową fasadą kryło się coś, o czym nikt nie...
Huk metalicznych uderzeń roznosił się echem po ruinach starego świata. Arena Cieni – jedyne miejsce, gdzie Dolny Świat zbierał się, by oglądać, jak cyborgi walczą o swoją przyszłość. Wokół ringu, oświetlonego przez słabe, pulsujące światła, tłum wiwatował, wyjąc z ekscytacji i desperacji. Xeriu stał na obrzeżach, obserwując walkę dwóch potężnych przeciwników. Jeden z nich miał...
Chmury spowijały niebo niczym gęsta mgła, przesłaniając to, co kryło się nad nimi. Od wieków ludzie spoglądali w górę, marząc o ucieczce od chaosu, który pochłonął powierzchnię Ziemi. Ale to, co zostało na dole, nie było już tylko ruinami – było polem bitwy, cieniem dawnej cywilizacji, rozdartej przez wielką rewolucję AI. Kiedy roboty humanoidalne zbuntowały...