Po południu niebo nad Blackwood zasnuło się ciężkimi chmurami. Noah ruszył w kierunku dawnej szkoły, której budynek – już od lat opuszczony – przypominał ruinę. Fasada, niegdyś jasna, teraz porosła była bluszczem, a pęknięte szyby odbijały zniekształcone obrazy ulicy. Przed drzwiami głównymi zatrzymał się na chwilę. Wspomnienia uderzyły go niespodziewanie – śmiech na korytarzach, dźwięk...
Poranek był nienaturalnie cichy. Gdy Noah otworzył oczy, przez chwilę nie był pewien, czy to, co przeżył w nocy, było prawdziwe, czy tylko snem, który zbyt głęboko wdarł się w jego świadomość. Jednak pustka w żołądku i drżące dłonie nie pozostawiały złudzeń – coś się wydarzyło. A cisza, jaka panowała dookoła, była zbyt gęsta, zbyt...
Po dziwnej nocy, gdy ślady na ciele Noah wciąż dawały o sobie znać, próbował uspokoić myśli. Nagle usłyszał delikatne pukanie do drzwi. Przez chwilę stał w bezruchu, nasłuchując, ale gdy pukanie powtórzyło się, ostrożnie podszedł i uchylił drzwi. Na progu nie było nikogo. Tylko podmuch chłodnego powietrza przedarł się do wnętrza. Spojrzał w dół –...
Czy to na pewno był dobry pomysł? Pierwszego dnia Noah postanowił udać się na spacer uliczkami miasta, a dokładniej w okolice klifu, gdzie w ruinach domu, a raczej ich pozostałościach lubił patrzeć w dal, w otaczające go morze i ciemny stary las. Idąc ulicami Blackwood miał wrażenie jakby mijający go mieszkańcy patrzyli na niego z...