Rozdział 11: Poniżej

Noah przez dłuższą chwilę stał nieruchomo, wpatrując się w metalową klapę ukrytą w podłodze. Symbol wyryty na jej powierzchni był wyraźniejszy niż gdziekolwiek wcześniej — jakby ktoś dbał o to, by nie zatarł go czas. Dłoń zacisnęła się na kluczu.— Nie musisz tego robić od razu — odezwał się Travis, ciszej niż przedtem.— Ale jeśli...